30 maja 2012 r. odbyła się wycieczka uczniów Publicznego Gimnazjum w Naramie do Pszczyny i Oświęcimia. Z niewielkim opóźnieniem dotarliśmy do pierwszego miejsca postoju, czyli do Pszczyny.
Po podzieleniu się na dwie grupy zostaliśmy oprowadzeni po pałacu pszczyńskich Hochbergów. Młodzież mogła podziwiać autentyczne wnętrza dawnego zamku książąt śląskich, urzekające przepięknym westybulem, paradnymi schodami, salonami, galeriami i biblioteką oraz prywatne apartamenty książęce i apartament cesarza Wilhelma I, a także zapierającą dech w piersiach salę lustrzaną. W podziemiach zobaczyliśmy zbrojownię, ilustrującą europejskie i orientalne uzbrojenie z okresu od XVI do początku XX wieku. Następnie udaliśmy się do Zagrody Żubrów, znajdującej się w parku otaczającym zamek. Prócz żubrów, które mogliśmy obserwować w czasie karmienia, podziwialiśmy również sarny, daniele i ptactwo wodne, jednak największe zainteresowanie wzbudził przechadzający się wolno paw. Po powrocie do autokaru wyruszyliśmy do Oświęcimia.
Kolejne miejsce naszej wędrówki to muzeum znajdujące się na terenie hitlerowskiego obozu zagłady wielu milionów ludzi, w tym głównie Żydów. Jak każdy więzień, tak i my weszliśmy przez bramę z napisem: „Arbeit macht frei”, by znaleźć się w przestrzeni męczeństwa przedstawicieli wielu narodów. Gimnazjaliści obejrzeli kilka wystaw, znajdujących się w dawnych „blokach”, w tym m.in. gabloty zawierające włosy ofiar i przedmioty, które przywieźli ze sobą do Auschwitz, takie jak buty, grzebienie, szczoteczki do zębów, walizki, protezy. Zobaczyli też makiety ukazujące uśmiercanie ludzi w komorach gazowych i puszki po śmiercionośnej substancji – cyklonie B. Pani przewodnik zaprowadziła nas również pod ścianę śmierci i do celi, w której poniósł głodową śmierć Ojciec Kolbe. Następnie przewieziono nas do Birkenau, gdzie zobaczyliśmy drewniane baraki, w których spali więźniowie i więźniarki, tzw. Kanadę oraz krematorium nr 3 położone blisko lasu z ruinami sali, w której dokonywał sekcji zwłok oprawca Mengele. Żegnając się z nami, pani przewodnik podziękowała młodzieży za stosowne zachowanie i poprosiła, żeby pamiętać o tym miejscu, by ludobójstwo nigdy więcej się nie powtórzyło.
Bardzo zmęczeni udaliśmy się w drogę powrotną. Wycieczkowicze byli jednak tak głodni, że konieczny okazał się postój w „KFC” i drobna przekąska. Stamtąd już bez przeszkód dojechaliśmy do Naramy. Wycieczka skończyła się o 19.30 i na pewno długo pozostanie w pamięci uczestników.
Majowe święta w Publicznej Szkole Podstawowej oraz Publicznym Gimnazjum